W obliczu wielkiego kryzysu jaki panuje i ogarnia kolejne państwa, postanowiłem zwiększyć zaangażowanie w fundusze akcji. Obiecałem pokazać skład mojego portfela i robię to dzisiaj. Największe zaangażowanie mam w fundusze pieniężne, a dokładnie jest to Skarbiec KASA, który w 65% zajmuje miejsce w moim portfelu. Po dodaniu gotówki i wartości z kont oszczędnościowych (razem 15%), aż 80% w obecnej sytuacji to instrumenty bardzo bezpieczne. Zaledwie 7% to fundusze akcji, a 13% stanowią fundusze hedge (Super Tend Plus kat. C - inwestycja regularna ORAZ Superfund Trend Plus kat. B - wpłata jednorazowa, ale obracana w zależności od wyników Superfund). Opisywany portfel na wykresie kołowym prezentuje się następująco:

Moją strategię dotyczącą inwestowania:
1. Zapisałem na kartce po wielokrotnym przemyśleniu. Ma ona być podporą w chwilach, kiedy emocje chcą wziąć górę nad rozumem.
2. Ująłem w strategii środki na tzw. czarną godzinę - ta część, ma być szybko dostępna, bez żadnych kosztów likwidacyjnych. Stanowi ona około 10% portfela i nigdy nie będzie zainwestowana w ryzykowne instrumenty. Tym samym zapewniłem sobie OCHRONĘ FINANSOWĄ (zobacz mój wpis o ochronie finansowej) niezależnie od wydarzeń na rynku.
3. Ubezpieczyłem się na możliwe wypadki i zdarzenia losowe, czyli zdrowie moje i rodziny, oraz np. samochód AC - opcja pełna bez wkładu własnego.
4. Przemyślałem i SPISAŁEM planowane wydatki na życie (koszty życia), wakacje, prezenty w obrębie jednego roku.
5. Przemyślałem i SPISAŁEM planowane wydatki i inwestycje w okresie 40 lat. Określiłem ile muszę odkładać już na emeryturę (co robię). Zaplanowałem okres kupowania mieszkania, domu, środki na dzieci.
6. Założyłem, że każdego zawsze przekazuję określony procent dochodów na poszczególne cele.
7. NAJWAŻNIEJSZE - tworząc i planując wszystko, korzystałem z uwag i rad ŻONY. Jeśli posiadamy rodzinę, to taki plan czy strategia MUSI zawierać potrzeby innych. Znajomość strategii dla drugiej połówki jest o tyle istotna, że nawet jeśli nie rozumie tego co się dzieje w portfelu, to zna cel i zasady postępowania.
Moja sytuacja w obliczu krwistych indeksów jest bardzo dobra. Mogę czekać nawet 40 lat na odrobienie strat części portfela. Teraz wybieram się na zakupy, jednak nasycenie funduszami akcji planuję przez około 7 miesięcy.
P.S. Być może zastanawiacie ile wynosi mój zakres bólu, czyli to ile maksymalnie mogę narazić na wielkie spadki. Nie określałem tego procentowo, to co musi mi zawsze zostać to ochrona finansowa, która w obecnym rozmiarze portfela wynosi 10% wartości.
UWAGA: Wpis na blogu nie jest, rekomendacją. Każda sytuacja wymaga odrębnej analizy.
ZAPRASZAM DO KOMENTARZY. PROSZĘ NAPISAĆ NA CO NIE ZWRÓCIŁEM UWAGI I CO MOŻE BYĆ PRZYDATNE W TWORZENIU PLANU, STRATEGII.
ta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE" /> tle>tle> ta content="OpenOffice.org 3.0 (Win32)" name="GENERATOR" />yle type="text/css"> yle>